Serreta – szlak 1

W poniedziałek rano wstałam przed świtem. Nie wiem czy to jet lag, czy coś innego. Albo wstawanie codziennie po 5 do pracy? Uznałam, że trzeba łapać okazję i wyjść na bieganie. Trasy są tu jak wszystkie drogi. Albo 45stopni pod górkę, albo tak wąsko i mokro, że strach stąpać. Ubrałam swoją latarkę na pierś i… Czytaj dalej Serreta – szlak 1

Do suchej nitki

Dom, który wynajęliśmy jest uroczy. Połączenie nowoczesności i zabytkowych mebli, zbieranych z wszystkich możliwych źródeł. Wszystko z litego drewna, ciężkie. Jakby ręcznie ciosane czasem. Włączniki światła jak u mojej babci w domu z początku XX wieku. Wszystko ozdobione świeżymi kwiatami. W łazience skrzypy i wrzosy w bukiecie. Z początku myślałam że sztuczne i zorientowałam się… Czytaj dalej Do suchej nitki

Azory, byle dotrzeć.

Jadąc autem na dworzec kolejowy zorientowałam się, że zapomniałam spakować bikini. Bosko. Kilka razy wkładałam i wyciągałam je z walizki, bo przecież ma padać. A w dzień wyjazdu pogodynka pokazała, że jednak nie ma padać. No i klops. Na szczęście przesiadkę pociągiem mieliśmy jak zwykle w Zaandam, więc mogliśmy się na chwilę urwać z dworca… Czytaj dalej Azory, byle dotrzeć.

Pakowanie nie rozpoczęte

Jak zwykle nie wiem co spakować. Kiedy przychodzi do noszenia, moja walizka jest zawsze ciężka i wydaje się dużą. Kiedy trzeba zaplanować, co ubrać... Jest za mała. Jeśli chce tam biegać to mam około 8 treningów w planie. Chodzić? 13 dni na chodzenie. Zakładam, że połowa będzie deszczowa. Jeśli codziennie będziemy wychodzić na kolację, jak… Czytaj dalej Pakowanie nie rozpoczęte

Weekend z corso

Powinnam się pakować, a zamiast tego robię ten wpis... Wyjazd za 5 dni. Kitku jedzie do hotelu w piątek. Na 16 mamy umówione spotkanie z Maud, która prowadzi hotel dla kotów. Na razie kicia siedzi w szafie na swoim leżanku, które dla izolacji leży jeszcze na styropianowych elementach i ma jeszcze kilka ręczników i prześcieradło… Czytaj dalej Weekend z corso

Prezenty dla zmarźlaka

Bieg, jak to bieg. Pokazał że tabletki na unormowanie pracy ueslit albo jeszcze nie działają albo nie będą działać....edwo doleciałam do domu. Boję się dłuższych dystansów. Pod koniec biegu znalazłam chmurkę w kształcie serca. Akurat tego dnia bardzo myślałam o moim mężu, naszym małżeństwie i tym jaki on jest dla mnie kochany w słowach i… Czytaj dalej Prezenty dla zmarźlaka