Ta pora roku

Latem biega się mi źle. Tętno skacze jak głupie. Głowa boli od biegania. Brakuje mi tlenu w płucach. I taki Bieg miałam wczoraj. Zaliczyłam długi odcinek marszu, a tętno wciąż było na poziomie wolnego biegu.

Zakończyłam tydzień 5 planu treningowego z zombie. Interwały, stawanie na palcach, potem 2x po 10min biegu. Pierwszy Bieg prawie w całości przeszłam. Drugi już truchtałam na zmianę z marszem. Tętno jednak szybko wskakiwalo na wysoki poziom.

Nie wiem, jak sprawić, abym mogła biegać przy tętnie 145 a nie 160 I wyżej…

Dziś ma być 29 stopni. Chciałabym pobiegać jeszcze tak free run. Po prostu biec nie ja tętno ale na samopoczucie. Możliwie bez przerwy. Zobaczyć jaki czas wycisnę na 5k. Jednak dziś to nie ma większego sensu. Dziś jeśli to zrobię to wynik będzie mierny. Za gorąco za dnia i burza wieczorem. Czyli źle organizm będzie odprowadzał ciepło i ciśnienie będzie niskie. Zabraknie znów mi tlenu w płucach. Dwa najgorsze warunki dla mnie do biegania. Za ciepło i za parno. Ale jeśli upał mnie w szklarni nie rozwali to będę biegać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s