Wątrobowce

Pieniążki już w domu. Zostały na jeden dzień w ogrodzie, aby doszły do siebie po sadzeniu i teraz wróciły na północny parapet. W ogrodzie miały bardzo dużo słońca. Ciekawa jestem ile I’m zajmie znów przerośnie ie doniczki i uciekanie bokami.

Przyniosłam prawdopodobnie na butach z pracy mech. Bardzo inwazyjny mech z gromady wątrobowców. Przynajmniej w liceum uczono mnie takiej systematyki. Wikipedia mówi zaś że to roślina telomowa. Nie mech. Holenderska nazwa też została po staremu – levermos. Tak czy inaczej dziad ten rozprzestrzenia się niesamowicie szybko i pokrywa każdy skrawek choć trochę wilgotnej ziemi. Rośnie między roślinami, zasłaniając światło i uniemożliwiając wschody. Kolega mi opisywał kiedyś, że jk kropla deszczu spadnie na zarodnie, to zarodniki rozsiewają się wszędzie gdzie spadnie odprysk. Bosko.

Dostałam więc od niego wczoraj jakiś super magiczny środek. Dziś wyrwę wszystko z ziemi, co rośnie w najwilgotniejszej części ogrodu i myślę że wykarczuje każdy kawałek, gdzie znajdę tego dziada. I spryskam. Środek ten barwi wszystko na pomarańczowo. Więc będę mieć cały ogród pomarańczowy. Muszę spryskam wokół kontenerów na śmieci. Chodnik, bo dziad rośnie już pomiędzy cegłami…. Nie odpuszczę. Wcześniej wycięłam cała wierzchnia warstwę ziemi, ale skądś się nadal rozprzestrzenił.

Wczoraj dojadłam ostatnia porcje leczo. Resztkę melona. O dziwo wyszło mi bardzo mało kalorii. 1600 na cały dzień. Z czekoladą. Dziś muszę się bardziej naoeodukowac, bo chce zjeść pizze. Ale cała to 1200 kcal. Więc spróbuję powstrzymać łakomstwo i zjeść pół.

Wczoraj przypadał mi trening siłowy. Ćwiczyłam z hantlami i gumami. Jednak wcześniejszy trening miałam z rollerem do masażu. Co to był za zły pomysł, aby ułożyć takie ćwiczenia. W niektórych nie szło się ułożyć. Side plank z rollerem pod kością strzałkową? W mojej głowie rodzi się już złamanie otwarte. Utrzymać 70kg na patyczku… Nawet nie próbowałam. Jakby od zwykłego side planu nie bolał mnie łokieć i bark.. Nie ma co sobie bólu dokładać.

Poniższa pozycja wcale nie mniej bolesna…

3 myśli w temacie “Wątrobowce”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s