Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Trochę zakupów

W minionych tygodniach trochę wzmocniłam swój budżet na głupoty i postanowiłam go od razu uszczuplić. Po konsultacji z mężem, postanowiliśmy skorzystać z promocji na szafkę na akta i kupić ją za całe 15 euro [zamiast 50]. Mąż akurat zamawiał coś dla siebie z lidla, to szafka poszła za jednymi kosztami. I dwie pary leginsów.

Szafka na dokumenty z Lidla

Dziś pojechałam jeszcze do Aktiona po tr5ovhę dupereli papierniczych. Widziałam słoiczki z tłuszczem i nasionkami dla ptaków. Mamy już domek na taki słoiczek zamontowany i kupiłam jeden słoiczek na podmiankę, jeśli ptaki wyjedzą obecnie wiszący. Jak będzie szybko schodzić to kupię więcej.

Od męża dostałam kalendarz adwentowy.

Uzupełniłam zapas szamponów. Zawsze kupuję 1+1 i zawsze staram się jakiś inny kupić. No to będzie testowanie, bo Garniera kupuję rzadko – bywa drogi. Teraz zapłaciłam chyba 4 euro za dwa.

Zaczęłam prowadzić bullet journal. Na początku dość graficznie, a później oszczędnie. Kiedyś strony mojego bulleta były dość szczegółowe. Wykresy, grafiki, tabelki. Projektowanie i rysowanie mnie odpręża.

Czasem jednak irytuje mnie, jak wiele rzeczy, które zakładam, że zrobię – pozostaje niewykonanych. Wówczas rysowanie i zabawa wydaje się mało sensowna, jeśli tak naprawdę z planowania niewiele wynika.

Niemniej kupiłam kilka badziewi do zabawy. Korektor – vchoć używam rzadko to czasems kreślenie irytuje. Dwa kolejne bullety, bo wyjątkowo są one z dobrej jakości papieru, który nie przebija i można używać zakreślaczy.. Kartki dekoracyjne do wklejania do bulleta – kolekcja daydream, więc dość jasne, by również na nich pisać. Mały notesik na adresy do wysyłania kartek świątecznycvh – gdzieś posiałam wszystkie adresy, a był taki czas, że przepisywałam je na bieżąco i obecnie wszystko gdzieś diabeł ogonem nakrył. Kalendarz z wyrywanymi kartkami – jedno sudoku na dzień. Niestety trochę przebijają odpowiedzi wydrukowane na odwrocie.

Kupiłam też nowe kartki świąteczne. Wciąż mam trochę z minionych lat, ale staram się, aby nikt nie dostał tej samej kartki dwa razy.

Zamówiłam też narcyzy, które mi się spodobały rok temu. Biały i cieniowany kremowy. Ponadto cvhcę spróbować amarylisa. Nigdy nie miałam w ogrodzie.

Postanowiłam też zrezygnować z noszenia staników. Chyba znów przytyłam, bo są mi bardzo niewygodne. Zostawiają bolące ślady na ciele. Kupiłam 3 modele bustierów czy jak to się tam nazywa. Są to takie dzianinowe, miękkie topy, które są wystarczająco luźne by nie zostawiać śladów na ciele a dość obcisłe by biust pozostał w miarę na miejscu.

Jak na razie ciemny jest super. Ten dwupak jest spoko choć trochę się unosi przy ruchu i robi underboob. Zaś ten z szerokimi ramionkami jest trochę irytujący. Opadają ramionka. Muszę wszyć jakąś wstążeczkę, aby trzymały się na miejscu.

Opublikowane przez Traszka

Mam 34 lata i wreszcie czuję, że "życie mi się układa".

6 myśli w temacie “Trochę zakupów

      1. Wiesz, nigdy ich nie sadzę, bo się na nich akurat w ogóle nie znam, ale pojawiają się w doniczkach w tym okresie w markecie. Kupiłam malucha, a jest już wielki- minął chyba tydzień:-)

        Polubione przez 1 osoba

  1. Fajne zakupy 🙂 Ja już sobie prezenty pod choinkę wybrałam i jutro jeden kupię 😁 Zamówię maszynkę i produkty do parafinowania dłoni. Potem chcę zrobić kurs makijażu. Staniki super. Często chodzę w sportowych, bo są wygodne. W domu w ogóle nie noszę. Ogólnie uważam, że to głupie, że w społeczeństwie się utarło, że kobiety powinny nosić staniki. To i tak na grawitację nie pomaga. W miejscu publicznym bez stanika, sutki się odznaczają – zgorszenie a faceci się ślinią. Pojebane. Kiedyś czytałam, że biustonosz wymyślił facet. Debil. U nas w pracy, dziewczyny z Rumunii często nie nosiły staników i bez skrępowania się przy nas przebierały (nie mamy szatni razem z facetami). Polki zgorszone. Stanęłam w obronie Rumunem: nie chcą – nie noszą, bo tak im wygodnie. Na nago nie biegają. Nie widzę problemu i sama najchętniej też bym nie zakładała. Czy tylko facetom wszystko wolno? Oni mogą biegać po szklarni z gołymi klatami i często że spasionymi brzuchami. Powtórzę: pojebane.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mnie sportowe też urażały. Musiałbym zrzucić jakieś 10 kilo by wszystko wróciło do normy, ale jakoś się nie zapowiada. Zmiana odzieży wychodzi łatwiej i szybciej ;p Nie słyszałam o parafinowaniu dłoni.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: