Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Bezruch

W poniedziałek od rana mamy pracę siedzącą. To znaczy chłopaki stoją, a ja siedzę. Inna część kręgosłupa boli mnie niż chłopaków. Co jakiś czas robimy zbiorową gimnastykę, bo oszaleć idzie. Mamy szybką akcję – pikowanie siewek przy pomocy rysika ołówka automatycznego. Czasem dobrze nie widać, czy się pochwyciło jedną czy dwie roślinki. Niby mam lekką pracę, a jednak męczą się oczy, szyja, ramiona i plecy. Plus mi tyłek cierpnie. Byle do piątku, choć mam wrażenie, ze skończymy szybciej.

W związku z tym mam obecnie bardzo wolne spalanie kalorii – 2200 kcal w poniedziałek. Zjadłam zaś 1820 kcal, więc jest dobrze. Wpadły przy okazji 4 ciasteczka maślane. Do łask wrócił chleb z jajcem. Dostałam od koleżanki słowacką parenicę, wiec zamiast holenderskiego sera używam właśnie tej parenicy. Ale to jest pyszny ser!

Jadę dalej z postami. Przeniosłam sobie dzień niejedzenia z soboty na piątek. Będzie łatwiej w piątek, kiedy jestem w pracy 7 godzin niż kiedy jestem cały dzień w domu, a mąż na weekendy gotuje obiady…

Zaczynam od 14 godzin postu i w piątek osiągnę 34 godziny postu, by potem wrócić do normalnych godzin. Mój organizm najlepiej reaguje na takie właśnie ruchome posty.

W pracy trwają testy wazonikowe nowej odmiany. Na żywo wygląda naprawdę efemerycznie – pięknie te cienie różu i zieleni się układają. Dawno nie widziałam tak ładnego kwiatka u nas.

Reklama

Opublikowane przez Traszka

Mam 34 lata i wreszcie czuję, że "życie mi się układa".

One thought on “Bezruch

  1. Wspolczuje bezruchu. Ja mam dosc ruchliwa prace i to mi odpowiada. Bylam okropnie zasiedzialaym leniem kanapowym, nie uprawiajacym zadnego sportu. Lubie ruch. Moje cialo jest silne i potrzebuje rozladowania energii. Najlepsze byloby dla mnie pogodzenie pracy umyslowej z ruchliwa.

    Co do postow i diety – dla mnie najlepiej dzialalo po prostu super regularne odzywianie. 3 posilki o stalych porach, dzien w dzien i nocna przerwa ok 14-16 godzinna. I brak slodyczy, cukru. Udalo mi sie przez 10 lat! Nie mialam duzych wahan wagi, moglam jesc dowolnie duze 3 porcje posilkow, ale nie przejadalam sie nadmiernie, bowiem moj organizm czul, ze za kolejne 4-5 godzin dostanie nastepna porcje. Niewygoda bylo zabieranie posilkow z domu, kiedy wiedzialam, ze nie wroce na czas. Jest to czasochlonne i uciazliwe, niestety. Poddalam sie kiedy nie mialam pracy, ktora doskonale regulowala mi wlasnie pory posilkow. Zaczelam znow jesc slodycze i od tego zaczely sie wahania wagi, gorszy nastroj (choc depresje mialam nawet nie jedzac slodyczy) itd. W ciagu tych 10 lat mialam bdb wage, w tym przez jakis czas najnizsza w moim zyciu. Bez wysilku, poza regularnym jedzeniem. Nie uprawialam wtedy sportu, ale mialam sporo ruchu w pracy, duza firma i duze przestrzenie do pokonania codzien w ciagu dnia.

    Moj organizm lubi regularnosc, a ja mu jej nie daje, bo staly rytm mnie nudzi. Potrzebuje wiecej bodzcow psychicznie. A moje cialo chce spokoju. Ciezko to pogodzic. No i ostatnio walcze o wczesny sen. Od lat (dziecinstwa?) zarywam noce i to mi rozwala nastepnego dnia funkcjonowanie. Nie pojde dalej w zyciowych sprawach jesli nie przyzwyczaje sie do wczesnego zasypiania. Inna jakosc ma wczesny sen, niz ten srodkowonocny. Czytam teraz tez, ze to kolejny mocny stresor dla organizmu. Nieregularne spanie (tak samo jak odzywianie).

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: