Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Sobowtóry, sobowtóry wszędzie

Dziś będzie krótko. Weekend był fajny i niezbyt intensywny, ale nie uprzedzajmy faktów. Najpierw sobota. odłożyłam bieganie na świętego nigdy, bo wolałam spędzić czas z mężem oglądając seriale pod kocykiem. Niczego nie żałuję. Podjechałam do miasteczka obok odebrać moją paczuchę. Przy okazji kupiłam brystol i docięłam kolejne passe partout, bo zmieniając miejsce wydruku zdjęć, zmieniłaCzytaj dalej „Sobowtóry, sobowtóry wszędzie”

Reklama

Gymlify

Testuję dużo aikacji na telefon. Do diet. Do sportu. Do śledzenia nawyków. Do wszystkiego. Ma kilka które lubię, do których wracam. Asana rebel, choć już obiecałam sobie nigdy nie wrócić, bo zmieniła się z przyjemnej apki dla początkujących w all-in-one z układami, których nie da się za diabła wykonać. Pumatrac, który jest super zbiorem trenerówCzytaj dalej „Gymlify”

Warzone w pełni księżyca

Dziś trochę inaczej. Pisałam z Pauliną w Holandii o piwie z tulipanów [jakby co zerknę w sklepie przy okazji czy nadal jest, bo firma sprzedała prawa do produkcji gdzieś na południe w 2021 roku], i dałam też post o soku z tulipanów, a tymczasem w lokalnej gazecie pojawił się artykuł tydzień temu o innym piwieCzytaj dalej „Warzone w pełni księżyca”