Ślimak, Rijksmuseum, Diesel

Dziś 10 zdjęć z corso. Przez pakowanie i szaleństwo ostatnich dni nie mam kiedy pisać. Dużo się działo, ja czułam się strasznie, na szczęście już po wszystkim. Nawet chaos dzisiejszego dnia pracy mnie nie rusza już. Będzie dobrze, jadę na wakacje.

Weekend z corso

Powinnam się pakować, a zamiast tego robię ten wpis... Wyjazd za 5 dni. Kitku jedzie do hotelu w piątek. Na 16 mamy umówione spotkanie z Maud, która prowadzi hotel dla kotów. Na razie kicia siedzi w szafie na swoim leżanku, które dla izolacji leży jeszcze na styropianowych elementach i ma jeszcze kilka ręczników i prześcieradło… Czytaj dalej Weekend z corso

Niedziela z mozaikami

W sobotę byliśmy na urodzinach kolegi. Myślę, że prezent - bon upominkowy do centrum ogrodniczego - się spodobał. Nazwał nas szaleńcami, ale czuję, że mniej nie potrafiłabym dać. Oczy zaś wskazywały, że już kolega się rozmarzył, co w tym centrum sobie odnajdzie do sprawienia. W niedzielę miałam wielki plan pobiegać, ale jakoś nie chciało mi… Czytaj dalej Niedziela z mozaikami

Pieniądze jak chwasty

Kilka tygodni temu wstawiłam moje alstromerie do domu, bo w ogrodzie zaczęły je atakować gąsienice i ślimaki. Były w świetnym stanie, ale bałam się, że spotka je los wcześniejszych rozsad i zginą. W domu zaś ich wzrost się zatrzymał. Pąki kwiatowe, które wykształcały - obumierały. liście zaczęły żółknąć. Wycięłam pogryzione przez gąsienice liście, aby zobaczyć,… Czytaj dalej Pieniądze jak chwasty

Po co czekać do wiosny?

Miałam biegać, ćwiczyć, ale mi się zwyczajnie chciało pobyć w ogrodzie. Popracować z roślinami. W pracy chyba było mi za mało. Najpierw jednak kilka zdjęć. pomidorki męża mile widziany gość Jakiś czas temu zrobiłam rozsadę truskawki. Przyjęło się wszystkich 6 roślin. Zrobiłam więc kolejnych 4 i te również już się przyjęły. Została mi chyba tylko… Czytaj dalej Po co czekać do wiosny?

Check-up cebulek kwiatowych

Na jesieni posadziłam bardzo dużo cebulek kwiatowych, które sukcesywnie w lipcu wykopałam. Teraz tak myślę, że pierwszą turę cebulek wykopałam za wcześnie. Kwiaty rosły w sektorach podzielonych plastikową granicą do trawników, na wkopanej siatce używanej w grodzeniu kurników. Wielkość oczek 5 mm zapewniła, że żaden tulipan nie uciekł mi w ziemię. Dziś przejrzałam cebulki, które… Czytaj dalej Check-up cebulek kwiatowych

Zrobiłam jak chciałam

Dzięki aplikacji nalogometr rozumiem trochę więcej o uczuciach, jakie towarzyszą mi, kiedy jem. Trochę bardziej patrzę do przodu, co mogę zjeść. Przewidzieć. Na przykład na niedzielę robiłam kalkulację uwzględniając wino i czekoladę. Wtedy wiedziałam niemal od razu, że nie zostaje mi dużo miejsca na normalne posiłki. Leczo z chlebem to 780 kcal. Musiałam rozważyć, co… Czytaj dalej Zrobiłam jak chciałam