Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Mini golf i gladiole

We wtorek byliśmy w escape room. Udało nam się wyjść na czas i nawet pani pochwaliła, że szybko wyszliśmy z pierwszego pokoju, co ponoć jest trudne. Fakt, czułam się jak idiota, bo nie mogłam ogarnąć, jak użyć wskazówek. Trochę trudnością było to, że pokój był w innym języku. Spodziewałam się jednak więcej pułapek językowych. CałyCzytaj dalej „Mini golf i gladiole”

Reklama

Duszno przed burzą

W niedzielę wyszłam pobiegać. Mąż był wyjątkowo w pracy [podwójne godziny z racji święta, a pracownicy potrzebni, bo poniedziałek wolny i produkcja kwiatów nie mogła stanąć. Maszyny da się zatrzymać – przyrody nie], więc nudziło mi się rano. Zrobiłam pranie, zjadłam malutkie śniadanie i wyruszyłam. Miałam w głowie dłuższą trasę, bo w weekend z regułyCzytaj dalej „Duszno przed burzą”

Bieg dla funu

Wyszedł bardzo wolny, niemal marszowy. Chciałam jednak po prostu pobiegać. Nie zombie, nie z planem, ale dla siebie. I było fajnie. Krótkie spodenki, rękawek, słuchawki Aftershokz, bo mi uszka już nie marzną… Tylko jakoś tak trudno się biegło. Wciąż na granicy zadyszki. Kondycja pokazała regres. Mimo wszystko ciału było za dużo. Zółte paski pokazują, gdzieCzytaj dalej „Bieg dla funu”

Dni kwiatów w Anna Paulowna

Niedaleko naszego domu jest miasteczko Anna Paulowna nazwana na cześć królowej Holandii, Anny Romanowej. W niedawno wydanej książce tu w Holandii przeprowadzono śledztwo wg dokumentów i zapisków historycznych, z których wynika że syn Anny zabił jej męża i upozorowal śmierć jego w wyniku choroby, aby wstąpię wcześniej na tron. Taka ciekawostka. Gminy schagen, Hollands kroonCzytaj dalej „Dni kwiatów w Anna Paulowna”