Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Passagem das Bestas – szlak 5

Jesteśmy coraz bardziej zmęczeni. Śpimy bez wypoczynku, na szlakach czujemy zbolałe stawy. Odpoczniemy po urlopie. Na kolejny szlak jechaliśmy na drugą stronę wyspy. Trochę stromych podejść, szlak tylko 4km. Po drodze mieliśmy kilka spędów bydła. Kilka dni wcześniej byliśmy na tym samym szlaku. Wtedy jednak padało i wszystko było mokre i śliskie. Odpuściliśmy. Na pierwszychCzytaj dalej „Passagem das Bestas – szlak 5”

Reklama

Rocha de Chambre – szlak 4

Kolejny nasz szlak pokazywało na 8 km. Garmin zapisał go jako 5km. Dokładność śledzenia była taka jak zawsze – wysoka. Mapka zapisu GPS. Nie. Ma dziwnych uciec. Pokrywa się z wszystkimi zawijasami i ostrymi skrętami oryginalnego szlaku. Nie wiem, gdzie zginęło 5km, bo również zapis czasowy pokazuje racjonalne czasu przejść danych odcinków. Początek szlaku byłCzytaj dalej „Rocha de Chambre – szlak 4”

São Sebastião – zdjęcia z telefonu

WordPress wiesza mi się, jak próbuje dodać za wiele grafik na raz. Dziś więc uzupełnię wpis o jeszcze kilka zdjęć. Kilkukrotnie już staliśmy podczas naszych jazd do punktów początkowych szlaków na drodze, bo trwał spęd bydła. Uwielbiam patrzeć na krowy. To takie urocze zwierzęta. Nie przeszkadza mi więc stanie i czekanie aż stado przejdzie. SzlakCzytaj dalej „São Sebastião – zdjęcia z telefonu”

São Sebastião – szlak 3

Mieliśmy iść na szlak Rocha do Chambre. Jednak gdy zbliżaliśmy się samochodem na punkt startowy to z chmury, dżdżu, mżawki, zrobiła się ulewa. Stanęliśmy na parkingu i zaczęliśmy kombinować dalej. Jedziemy tak długo, aż będzie ładnie. Jest jeden szlak na wschodnim wybrzeżu wyspy, spróbujmy. Było pochmurnie, błotniście ale chwilowo nie padało. No to idziemy schodzićCzytaj dalej „São Sebastião – szlak 3”

Serreta – szlak 1

W poniedziałek rano wstałam przed świtem. Nie wiem czy to jet lag, czy coś innego. Albo wstawanie codziennie po 5 do pracy? Uznałam, że trzeba łapać okazję i wyjść na bieganie. Trasy są tu jak wszystkie drogi. Albo 45stopni pod górkę, albo tak wąsko i mokro, że strach stąpać. Ubrałam swoją latarkę na pierś iCzytaj dalej „Serreta – szlak 1”