Trochę inny trening

Ogólnie w ten weekend zamiast świętować rocznicę związku, siedzimy w domu przeziębieni. Dziś, w niedzielę wieczorem, czuje ze przeziębienie mi minęło. Mąż jeszcze ma katar. Jak zwykle w niedzielę nabrałam trochę więcej sił, więc ruszyłam z treningami. Spisałam rutynę z vitalii od jednej z dziewczyn i do dzieła. Najpierw rozgrzewka na bieżni. 10 minutek truchtu,… Czytaj dalej Trochę inny trening

Reklama

Wciąż niewiele wiadomo…

Wciąż niewiele wiadomo, co dalej z Polakami, którzy przeżyli wypadek u mnie we wsi. W poniedziałek rano wjechali na skrzyżowanie, gdzie pomimo hopki, zwężenie drogi, pierwszeństwa z prawej i ograniczenia do 30kmph nadal ludzie jadą za szybko. Władowali się na drugie auto i wylądowali kołami do góry w kanale. Dwie osoby zmarły tego samego dnia.… Czytaj dalej Wciąż niewiele wiadomo…

Jakoś weekend zleciał

Od rana robiłam paznokcie. Zaplanowałam bardzo długie i użyłam nawet formy, ale znów nie dolałam tu i tak i musiałam spiłować do zera. Mam więc grube i mocne, a nie długie i smukłe. No trudno. Nie chciało mi się poprawiać. Później wstawiłam kilka rund prania i poszłam zrobić trening. Dzień wcześniej jechałam rowerem do kina… Czytaj dalej Jakoś weekend zleciał

Tydzień w recapie

Zaczęłam oficjalnie chodzić na spotkania klubu foto. Co drugi tydzień są spotkania o 20-tej i mogę tam przynosić swoje zdjęcia, aby omawiać je wspólnie, co można z nimi zrobić. Jak wykonać je lepiej. Muszę wziąć kiedyś notatniczek i popytać o ustawienia aparatu i próbować więcej robić na manualu. Póki co przedstawiam zdjęcia sprzed lat. Na… Czytaj dalej Tydzień w recapie

Gymlify

Testuję dużo aikacji na telefon. Do diet. Do sportu. Do śledzenia nawyków. Do wszystkiego. Ma kilka które lubię, do których wracam. Asana rebel, choć już obiecałam sobie nigdy nie wrócić, bo zmieniła się z przyjemnej apki dla początkujących w all-in-one z układami, których nie da się za diabła wykonać. Pumatrac, który jest super zbiorem trenerów… Czytaj dalej Gymlify